Zumba – hit czy kit ?

FITNESS | 14 Komentarze

Zumba – jedni ją uwielbiają, inni nienawidzą. Ja nie podzielam zachwytu nad tą formą zajęć. Plus przyznaję tylko za dobrą promocję marki, a reszta nie zasługuje na moje uznanie. Przyznać trzeba, że ktoś sobie to dobrze wymyślił. Cały szum wokół Zumby sprawił, że chyba nie ma klubu fitness czy szkoły tańca, która nie miałaby w swojej ofercie Zumby. Nawet obiekty, które długo broniły się przed tymi zajęciami schyliły głowy, bo jakoś trzeba przetrwać wśród ogromnej konkurencji. Sama prowadząc szkołę tańca w Szczecinie byłam w tej grupie. Niemniej nie mogę pojąć zachwytu nad tą formą zajęć i jest kilka aspektów związanych z Zumbą, które niezmiennie od kilku lat działają mi na nerwy :

1. Zumba to nic nowego

Nie znajduję powodu, dla którego Zumba ma być lepsza od zajęć takich jak: latino solo, dance czy latino aero. Najczęściej takie zajęcia prowadzą świetni instruktorzy, jest dużo zabawy, dobrej muzyki i spalania kalorii. Czym różni się to od Zumby? Chyba tylko nazwą. Najbardziej boli mnie to, że taka pani Kasia, Basia i 100 innych nie chce słyszeć o innych zajęciach niż Zumba. Nawet nie spróbuje, nie przekona się jak będzie, tylko z założenia ich stanowisko jest na NIE. Przyznaję, że swój sukces Zumba zawdzięcza świetnemu marketingowi, a jej twórca teraz czerpie z tego profity. Potem powstały m.in.: Tabura, Bokwa, a od niedawna Salsation. Oby nie powstały kolejne Bumby, Pumby i inne Makumby. Jednak może dopiero wtedy te “zwykłe” latino okaże się być niszowe i zacznie królować na salach treningowych.

2. Niekompetentni instruktorzy

Żeby zostać instruktorem Zumby nie trzeba się wysilać. Podstawowe szkolenie dające papier instruktora trwa zaledwie 2 dni i nie jest wymagane żadne doświadczenie w zakresie fitnessu lub tańca. Pisałam o tym tutaj. Rzecz jasna, że także nie wszyscy instruktorzy fitness i tańca powinni zajmować się trenowaniem innych, jednak ich edukacja trwa dłużej niż dwa dni. W przypadku instruktorów Zumby największy sukces wróżę tym, którzy mają za sobą przeszłość taneczną, a są także po kursie instruktora fitnessu przynajmniej podstawowym. Niestety tych, którzy ot tak wymyślili sobie, że zostaną instruktorami jest wielu. Wówczas kłania się brak metodyki, wyczucia rytmu i techniki. Uczestnicy zajęć narażeni są na kontuzje i nie zdają sobie nawet sprawy, że powinno to wyglądać zupełnie inaczej.

3. Wysokie oczekiwania finansowe

To kolejna kwestia, dla której nie znajduję uzasadnienia. Stawki instruktorów Zumby są często nawet o połowę wyższe niż instruktorów fitness i tańca. Niby z jakiej racji? Instruktorzy Zumby tłumaczą się miesięcznymi opłatami licencyjnymi, które muszą ponosić, jednak dla mnie to nie jest żadne wytłumaczenie. Po pierwsze, nie są to wysokie kwoty bo ok 30 $ za miesiąc. Poza tym instruktorzy innych technik nieraz wiele lat poświęcili na swoją edukację, a wydatki jakie ponieśli i nadal ponoszą na szkolenia wielokrotnie przekraczają koszt edukacji instruktora Zumby.

Czy instruktorzy Zumby spokornieją i nie będą się uważać za lepszych od instruktorów innych technik? Hmm…pożyjemy, zobaczymy.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Qi Gong – moje odkrycie miesiąca.

Zobaczyłam morze i oczy się zaświeciły. Usłyszałam delikatne dźwięki - odprężyłam się. Wykonałam pierwsze ruchy i wiedziałam, że będzie dobrze. Potem pojawiły się łzy i zszedł stres z ostatnich dni. Poczułam spokój w głowie, a energię w ciele. QiGong - moje odkrycie...

TOP 7 narzędzi przydatnych w tworzeniu treningów online

  Jak zmontować trening video? Skąd brać zdjęcia? Jak stworzyć grafikę promującą treningi? Przed tobą 7 narzędzi których używam na co dzień w świecie treningów online i w ogóle podczas pracy w Internecie. Polecam je, bo bardzo ułatwiają pracę, są proste w obsłudze,...

Newsletter

Czy chcesz być na bieżąco?
Zapisz się na Newsletter, a nie przegapisz najnowszych wpisów.

Dodatkowo dostaniesz w prezencie Fitnessowe Must Know, czyli listę 6 rzeczy, które pomogą uniknąć fitnessowo-biznesowych problemów.

Zgoda