Zaznacz stronę

Opieprz pracownika przy klientach.

BIZNES | 2 Komentarze

Zbeształ mnie z góry na dół i krzyczał, że może wszystko, bo jest moim szefem. Wyzywał, nie dopuszczał do słowa,  a to wszystko w obecności innej instruktorki i minutę przed tym, jak miałam zaprosić na salę klientów i poprowadzić trening. Te 30 osób przed salą słyszało wiele, bo tych krzyków po prostu nie dało się nie słyszeć. Dzieliło nas zaledwie kilka metrów i zwykłe drzwi. Czy to był już mobbing?

KLUB FITNESS

Ta sytuacja miała miejsce wiele lat temu, gdy pracowałam jako instruktor w jednym z klubów fitness. Mojemu szefowi nie udało się doprowadzić mnie ani do łez, ani do furii, ale w środku działo się wiele: złość mieszała się z żalem, poirytowanie z ogromnym poczuciem niesprawiedliwości i wołaniem : “Jak tak można?” Po tym, jak zostałam zmieszana z błotem, zaprosiłam klientów i poprowadziłam trening, angażując się tak samo mocno jak zawsze.
Dopiero w domu przeżywałam swoje i pomimo, że minęło kilkanaście lat od tego wydarzenia, to wciąż dobrze je pamiętam. Co powinnam była zrobić? Trzasnąć drzwiami i więcej tam nie wrócić, podkulić ogon, a może wdać się w ostrą dyskusję ? Nie analizuję już tego, co było. Wiem jednak, że gdyby taka sytuacja miała miejsce dziś, nie zostawiłabym tego ot tak. Na takie traktowanie nie byłoby mojej zgody.  Gdyby zdarzało się to częściej, to można by było mówić o mobbingu i na pewno prawnik wkroczyłby do akcji.

Uważam, że niezależnie od przewinienia i skali reprymendy, żadna nagana nie powinna mieć miejsca przy klientach ani innych pracownikach. To nieprofesjonalne, niepoważne, stawiające w złym świetle osobę wyżej w hierarchii i całą firmę. To także, a może przede wszystkim poniżenie drugiej osoby, sprawienie, że poczuje się mała, nieważna, słaba. Jeśli ktoś ma zapędy, by zostać szefem, by mieć pod sobą ludzi, to musi umieć radzić sobie w różnych sytuacjach i musi wiedzieć jak upominać.

HOTELOWA RESTAURACJA

Będąc na urlopie byłam świadkiem ochrzaniania kelnerki przez menadżera hotelu. Siedziałam przy restauracyjnym stole, delektując się pysznym jedzeniem i podziwiając cudowne widoki. Jednak mojej uwadze nie umknął pewien obrazek:

Menadżer hotelu poprosił kelnerkę na bok, ale tym “bokiem” okazało się niestety miejsce na widoku większości gości hotelowych. Nie ten czas, nie to miejsce, nie tak powinno to wyglądać. Wyraźna gestykulacja, ton głosu i wyraz twarzy kelnerki nie dawały złudzeń. Języka greckiego wprawdzie nie znam, ale jestem przekonana, że pochwała to nie była. Bez względu na to, czy nagana była słuszna czy nie, to współczułam tej dziewczynie. Menadżerowi w sumie też, bo szkoda, że nikt nie nauczył go jak można upominać z zachowaniem zasad kultury, dobrego smaku, bez zawstydzania i upokarzania drugiej osoby. Menadżer swoim zachowaniem wcale nie pokazał mi, że dba o komfort gości, upominając pracowników na widoku klientów.  Być może chciał pokazać, że w tym hotelu działa się natychmiast, bo najważniejsza jest wygoda gościa. Jeśli tak było, to nie udało się. Efekt był inny, bo ujrzałam osobę, która nie wie jak radzić sobie w konfliktowych sytuacjach, a takie zachowanie zamiast mojego zachwytu wzbudziło niesmak. Czy takie sytuacje zdarzały się częściej? Nie przy mnie, ale w hotelu byłam tylko 7 dni, więc kto wie…

Czy naprawdę nie można spotkać się z drugą osobą w bardziej komfortowych warunkach? Nie, nie mam na myśli gabinetu ociekającego złotem, gdzie pracownik poczuje jak maleje, jeszcze zanim usiądzie naprzeciwko “króla”. Chodzi o normalne, godne warunki i o to, by nie działać pod wpływem emocji  – tu i teraz, bez chwili zastanowienia, bo to bywa zgubne. Krzyk, poniżanie i niedopuszczanie do głosu, którego doświadczyłam to zachowania, które nie powinny mieć miejsca. Nie można tak postępować, ale też nie można tego tolerować. Takie sytuacje niestety się zdarzają, a musisz wiedzieć, że jeśli jakieś działanie skierowane przeciwko pracownikowi jest długotrwałe, polega na poniżeniu, nękaniu czy zastraszeniu, to możemy mówić o mobbingu.

Dokładnie reguluje to Kodeks Pracy art.943 §2:

“Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników”.

Warto zaznaczyć jednak, że nawet będąc zatrudnionym na podstawie umów cywilnoprawnych można coś zrobić w takiej sytuacji. Kodeks cywilny art 24 mówi bowiem o naruszaniu dóbr osobistych.

Mam nadzieję, że nie macie za sobą takich doświadczeń i nigdy nie będziecie mieć, że nie będziecie ofiarami takiego postępowania, ani sami nie będziecie tak robić. Jednak wiem, że bywa różnie… Sporo słyszałam, widziałam i to w różnych branżach. Znajomi opowiadają o nękaniu uporczywymi telefonami podczas urlopów, o groźbach, o krzykach. Dzieje się tak w korporacjach, małych firmach, klubach fitness. Jedni idą z tym do sądu, inni po prostu odchodzą z pracy lub tkwią w tym przez lata. Na to nie powinno być niczyjej zgody.

Niezależnie od tego, czy jesteś menadżerem,  właścicielem, pracownikiem etatowym, na umowie cywilnoprawnej, pracujesz w klubie fitness, w korporacji, rodzinnej firmie czy hipermarkecie – pamiętaj nie tylko o tym, jak twoje zachowanie wpływa na wizerunek twój i firmy, w której pracujesz, ale także o tym, by okazywać drugiej osobie szacunek.

Zachęcam cię do zapisania się na mój NEWSLETTER. 
Zrobię co w mojej mocy, by dostarczyć ci samych wartościowych treści, w dodatku max. 2 razy w miesiącu, bo wiem, że co za dużo to niezdrowo.
ZAPISZ SIĘ TUTAJ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

10 sposobów na świąteczny efekt WOW w klubie fitness

Czym zaskoczyć klienta? Co zrobić, by poczuł radość, zadowolenie i magię Świąt Bożego Narodzenia? Czy chodzi o darmowe wejściówki, zniżki i firmowe gadżety?  Można i tak, ale ja proponuję inną drogę. Poznaj moje 10 sposobów na świąteczny efekt WOW Możesz zastosować je...

Instruktor fitness, a klub. Wzajemne oczekiwania

    Sytuacja idealna to ta, kiedy wszyscy są zadowoleni: instruktor, menadżer, właściciel. Wzajemne oczekiwania jednak nie zawsze się pokrywają, a w sytuacji trudnej zbyt często jest milczenie i czekanie. Gdy kwestie dotyczące współpracy będą na bieżąco omawiane, a...

Co powiesz na przysięgę dla instruktorów fitness?

A gdyby tak instruktorzy fitness i trenerzy personalni składali przysięgę ... Byłoby pięknie, a może byłaby to tylko pusta formalność? Na pewno wzrosłaby świadomość i być może przyszły instruktor zastanowiłby się dwa razy, czy na pewno chce iść tą drogą. Po pierwsze,...

Newsletter

Czy chcesz być na bieżąco?
Zapisz się na Newsletter, a nie przegapisz najnowszych wpisów.

Dodatkowo dostaniesz w prezencie Fitnessowe Must Know, czyli listę 6 rzeczy, które pomogą uniknąć fitnessowo-biznesowych problemów.

Zgoda