Goło i (nie)wesoło, czyli o dzieciach w szatni dla dorosłych.

 

Co ma zrobić tata, który idzie na basen z 3 – letnią córką? Zabrać ją do szatni męskiej czy puścić samą do damskiej? A co z mamą i 7-letnim synem, który sam nie chce iść do męskiej szatni? Czy zabranie go do szatni damskiej to dobry pomysł? Widok nagich ciał będzie dla niego krępujący, szokujący, a może normalny? A co z kobietami, które przebierają się i przechadzają nago między szatnią a łazienką? Czy mogą poczuć się nieswojo w obecności chłopca?

Pytań jest wiele i to problem, który dotyczy nie tylko pływalni. Przecież są ośrodki sportowe i kluby fitness, które w ofercie mają także basen. Ponadto niektóre kluby fitness oferują zajęcia ruchowe dla dzieci i to od lat 3. Ci, co są rodzicami wiedzą, że dziecko w tym wieku nie zawsze będzie chętne, by pójść samemu do szatni. Poza tym powiedzmy sobie szczerze – wielu rodziców nawet nie puści 3-letniego dziecka samego.

DZIECI W KLUBIE FITNESS

Problem pojawia się między innymi wtedy, gdy dziecko nie uczestniczy w żadnych zajęciach, ale jest w szatni klubowej. Kiedyś w damskiej szatni jednego z warszawskich klubów fitness widziałam chłopca w wieku ok 4 lat. Skąd się tam wziął? Jego mama była na zajęciach grupowych, a mąż przyszedł z synem ją odebrać. Mama wzięła chłopca ze sobą do szatni, na czas przygotowania się do wyjścia. Oczywiście syn mógł poczekać z tatą poza szatnią, ale czy powinien, czy musiał ? Mąż klientki klubu został poza szatnią, gdybyście się zastanawiali.
Chłopiec siedział grzecznie obok mamy, która przyznaję – bardzo sprawnie się przebrała, ale co na to sam chłopiec i inne klientki klubu? Niektóre czuły się chyba skrępowane, bo w pośpiechu przebierały bluzki. Sam chłopiec chyba nie do końca widział, co się wokół dzieje, bo mama skutecznie go zagadywała. Poza tym te panie, które korzystały z kąpieli owinięte były ręcznikami, ale gdyby to było w Holandii, to na chłopca czekałby szał nagich ciał.

GOŁO I WESOŁO W HOLANDII

W holenderskim klubie chłopiec ujrzałby rozmaite nagie ciała: zgrabne, młode, grube, pomarszczone, stare, owłosione, ogolone, itd. Wiem, bo byłam i widziałam, a było to w holenderskim klubie należącym do sieci David Lloyd Clubs.
Holenderki paradują tam po szatni bez skrępowania. Zanim założą majtki czy stanik, to najpierw wysuszą włosy, porozmawiają przez telefon i może dopiero się ubiorą. Nie ma znaczenia, czy jest to 20-letnia piękność, czy 70-letnia pani, której ciało już wiele przeszło. Każda czuje się bardzo swobodnie. Moja siostra, która mieszka w Holandii opowiadała mi o tej otwartości, ale nie sądziłam, że jest aż tak duża. Mój szwagier mówi, że w męskiej szatni jest tak samo i mężczyźni z falującym przyrodzeniem paradujący po szatni to norma.
Nie oceniam, czy to dobrze, czy źle. Odkładam to na bok, gdy w szatni są same kobiety, lub sami mężczyźni.
Co jednak, gdy na basen przychodzi mama z synem 5 letnim, który sam do szatni nie chce iść, lub mama nie chce go puścić? Otóż może on wejść do damskiej szatni mając 5, 6, a nawet 7 lat. Dopiero od 8 roku życia chłopcy są proszeni o korzystanie z męskiej szatni.
Na drzwiach damskiej szatni wisi bowiem taka informacja:

I tak się zastanawiam: Co czuje i myśli 7-letni chłopiec przebywający wokół nagich kobiet ? Jest do tego przyzwyczajony, nie zwraca na to uwagi,  a może czuje obrzydzenie lub wręcz podniecenie? A może jest najzwyczajniej w świecie skrępowany i nie ma zielonego pojęcia jak się zachować? Nie mam syna, więc nie mam kogo spytać, ale może ktoś z was mógłby się wypowiedzieć? Przecież 7-letni chłopiec, który często wygląda na 10, to już nie mały szkrab, który zdejmuje pieluchę dla zabawy. Jest bardziej świadomy, więcej wie, rozumie, niejedno słyszał od kolegów lub widział. Pytanie jeszcze, jak czują się kobiety w otoczeniu chłopców. Mogę się domyślać, że w Holandii nie byłby to temat do dyskusji, ale w Polsce? U nas by chyba to nie przeszło bez echa.

SZATNIE RODZINNE 

Wiem, że są w Polsce pływalnie, które posiadają szatnie rodzinne.  Nigdy nie widziałam takiej szatni, ale prześledziłam trochę Internet i znalazłam kilka obiektów, które takimi szatniami dysponują . Są to m.in.: H2Ostróg w Raciborzu czy Pływalnia w Trzebini. Ta druga informuje jednak, że szatnia rodzinna jest dla rodziców z dziećmi do 3-ego roku życia. Co ze starszymi? Jakoś nie widzę, by moja 3,5 letnia córka sama się przebrała w nowym miejscu, wzięła prysznic i wysuszyła włosy bez pomocy. Czy to znaczy, że mam bardzo niesamodzielne dziecko, skoro ma obawy przed nowym miejscem i obcymi ludźmi? W Warszawie takimi szatniami rodzinnymi dysponują podobno: OSiR na Ochocie, Warszawianka, a w kilku innych pływalniach są szatnie typu „boksy”, z których mogą korzystać rodzice z dziećmi.
Jak wygląda to w innych polskich miastach? Czy spotkaliście się z szatniami rodzinnymi?

A jak jest w klubach fitness, które oferują zajęcia dla dzieci, lub posiadają w swoich obiektach baseny?

Skontaktowałam się telefonicznie z kilkoma klubami, które oferują takie zajęcia. Warszawski Gravitan na Targówku oferujący zajęcia ruchowe dla dzieci, posiada szatnię rodzinną. Podobnie jest w warszawskim Calypso Adgar Plaza i w Calypso na Wilanowie, które w swoim obiekcie mają basen. Niestety nie wiem jak wyglądają takie szatnie – czy jest tam miejsce dla kilku rodzin, czy może tylko dla jednej? Dla kontrastu – klub Calyspo w Rzeszowie, który oferuje zajęcia ogólnorozwojowe dla dzieci od lat 3, nie posiada szatni rodzinnej. Pani recepcjonistka powiedziała, że rodzice mogą wchodzić z dziećmi do szatni dla dorosłych według swojego uznania. To jednak nie rozwiązuje problemu.

Przyznaję, że miałabym opory, by moja córka idąc z tatą do klubu fitness czy na basen, siedziała w szatni w otoczeniu mężczyzn, którzy paradują bez majtek. Pomimo że moja 3-letnia córka wie jak wyglądam nago ja i mój mąż, a kąpiel z nią nie jest dla mnie niczym dziwnym, to jednak uczę ją wyznaczania granic. Tłumaczę czym jest intymność, prywatność i jak jej chronić. Czy wtedy jedynym rozwiązaniem jest to, by tylko mamy chodziły do szatni z córkami, a ojcowie z synami? Absurd, choć wyobrażam sobie, że tak to może wyglądać w większości rodzin. Jednak to trochę dziwne, by podporządkowywać decyzję o tym, kto pojedzie z dzieckiem od warunków w klubie. A co zrobić, gdy córkę wychowuje samotny ojciec? Czy wówczas musi odmówić dziecku basenu lub zajęć tanecznych?

Myślę, że ten temat jest daleki, jeśli nie dotyczy nas, naszych dzieci, naszych klubowiczów. Jednak jeśli się pojawi, to okazuje się, że to kwestia dość trudna, o której się nie mówi głośno, bo nagość jak i pieniądze, o których pisałam we wpisie poświęconym wynagrodzeniom instruktorów,  są wciąż tematem tabu.

To wspaniale, że są miejsca, które rozumieją ten problem i tworzą szatnie rodzinne, które ułatwiają, a często w ogóle umożliwiają korzystanie z obiektu przez rodziców z dziećmi. Oczywiście tutaj zahaczamy w ogóle o temat nagości, która tam, gdzie powinna być uznana za normalną nazywana jest patologią, a tam, gdzie nie ma na nią miejsca – widuje się coraz częściej. Jednak słowo „powinna” będzie przez każdego inaczej rozumiane i szybko do porozumienia się nie dojdzie. Dodając do tego jeszcze kwestie moralne, religijne, obyczajowe, wejdziemy na niebezpieczny grunt. Jednak warto o tym rozmawiać, ale szerzej może innym razem.

Tymczasem zostawiam Was z tematem nagości w szatniach klubów fitness, basenów i innych obiektów sportowych. Jakieś wnioski, przemyślenia?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s