Grzeczna i grzeszna, czyli 10 sposobów na ożywienie związku nie tylko w walentynki.

grzeczna-i-grzeszna

Fot. Ewelina Borowska – Beauty Station

Staramy się w walentynki, urodziny, na pierwszej randce. A jak jest później? Ja jestem grzeczna i grzeszna. Tak kiedyś o sobie powiedziałam i nadal się pod tym podpisuję. Grzechu absolutnie nie rozpatruję w kategoriach religijnych. To słowo interpretuję po swojemu i jest niczym przyprawa, która pobudza, różnicuje, a nawet leczy. Moje grzechy nikomu nie robią krzywdy, a wręcz przeciwnie – wnoszą wiele szczęścia w życie moje i innych. Jakie to grzechy?

Dziś ja –  będąca w związku z tym samym mężczyzną od 11 lat, a żoną od lat 4, sprzedam wam swoje sposoby na to, by nie tylko w Walentynki było cudownie. Wiadomo, że jest różnie i obok słodkich chwil są też gorzkie. Pamiętaj jednak, że warto też zadbać o to, by czasami było pikantnie. Zdradzam wam drogie Panie kilka sprawdzonych sposobów na to, by nie było w związku monotonnie, choć Panowie z powodzeniem mogą zastosować te propozycje, no może poza punktem nr 8. Nie będzie tu mowy o zaufaniu, szacunku i wielu innych wartościach, które nie podlegają dyskusji. Chodzi o rzeczy drobniejsze, ale wcale nie mniej ważne.

10 SPOSOBÓW NA UDANY ZWIĄZEK 

  1. Gdy twój ukochany jest w pracy, wyślij mu pikantnego sms-a. Niech trochę mu się zrobi gorąco…
  2. Gdy chcesz żeby w końcu wyniósł śmieci, po prostu poproś go o to, dając całusa. Gderając niczego pozytywnego nie uzyskasz, a tylko spocisz się od nerwów.
  3. Jadąc windą rzuć się nieoczekiwanie na niego i całuj namiętnie aż dojedziesz na swoje piętro.
  4. Zorganizuj minutę przytulania, godzinę masażu, noc namiętności.
  5. Nawet jeśli gotowanie nie jest twoją silną stroną, przygotuj co jakiś czas kulinarne cudo dla swojego partnera lub męża. Jeśli nie jesteś diwą kulinarną, to nawet jajecznica na „dzień dobry” podana do łóżka sprawi, że nie opędzisz się od całusów.
  6.  Powiedz mu, że jest przystojny i świetnie dziś wygląda, chyba, że właśnie wrócił z wieczoru kawalerskiego kolegi i nie dociera do niego co mówisz. Wówczas daruj sobie i poczekaj do jutra, lub nawet pojutrza.
  7. Podrap go po głowie, pomuskaj po karku. Tak po prostu, żeby było miło.
  8. Gdy masz huśtawkę nastrojów przed miesiączką i generalnie szlag cię trafia, to lepiej zakomunikuj to wcześniej swojemu mężczyźnie: „Kochanie, jestem przed okresem, wszystko mnie denerwuje, będę nieznośna i przyjmij to proszę na klatę. To nie moje wina, tylko moich hormonów … i tak cię kocham:)
  9. Zdobądź się przynajmniej na 1 dzień w miesiącu bez zrzędzenia, marudzenia, gderania, (zwał jak zwał). Wiem, że może być ciężko gdy widzisz porozrzucane ciuchy, brudne naczynia zostawione na stole, podniesioną deskę w toalecie itp. Jednak dla nas – kobiet to 1 dzień bez gadania, a dla naszego wybranka to jak wieczność:)
  10. Wygoń go czasem na piwo z kolegami lub siłownię. Masz wtedy czas dla siebie i wykorzystaj go. Nie dajmy się zwariować. Trzeba czasami od siebie odpocząć, a i realizacja swoich pasji i przyjemności wpłynie pozytywnie na wspólne chwile.

 Bądź po prostu, czasem grzeczna, czasem grzeszna.

Prawda, że proste? Proste rozwiązania są często najlepsze. A jednak zastanów się, kiedy ostatnio zastosowałaś choć 3 z powyższych punktów. Jeśli dawno, to zrób pierwszy krok i do dzieła ! Gwarantuję zaskoczenie twojej połówki i dużo przyjemności. Jeśli natomiast to wszystko dla ciebie chleb powszedni, to podziel się swoimi sposobami na szczyptę pikanterii, a skorzystamy. Prawda dziewczyny? Ja na pewno.

 

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Grzeczna i grzeszna, czyli 10 sposobów na ożywienie związku nie tylko w walentynki.

  1. Proste….a jakże skuteczne. Powinniśmy dbać o siebie nawzajem nie tylko od święta, ale i na co dzień.
    Ja nauczyłam się doceniać i celebrować wspólne chwile, jest to dla mnie tak samo ważne jak chwile dla siebie, których mam ostatnio aż zbyt dużo i bardzo mi to zaczęło doskwierać 😦 Powiedzieć kocham można na wiele sposobów: dać buziaka, podać śniadanie do łóżka, pogładzić po głowie, zwyczajnie mocno przytulić. Takie chwilę nadają życiu sens i pozytywnie nakręcają. A i odrobina zazdrości dodaje związkowi pikanterii ;-))
    Doceniajmy siebie nawzajem, życie jest zbyt kruche i ulotne aby szarpać się ze sobą, kłócić, awanturować i mieć ciche dni. Ja się pytam- po co? trzeba nauczyć się rozmawiać. Każdy związek jeśli ma solidne fundamenty jest w stanie przejść każdą burzę, byleby umieć rozmawiać ze sobą. Na każdy temat- o tym co mnie boli, co wzrusza, co dołuje i przyprawia o zmartwienia. Jesteśmy razem na dobre i złe przecież 🙂
    a w życiu każdego z nas jak wiadomo- są wzloty i upadki. Miło jest się z nich podnosić za pomocą dłoni ukochanej osoby 🙂

    Polubione przez 1 osoba

      • Emilko- ja też dopiero teraz wiem, ile błędów popełniłam. Ale to było kiedyś. Dobrze, że człowiek potrafi się otrząsnąć 🙂 ważne aby nie oglądać się za siebie, skupić się na tym co jest i robić WSZYSTKO aby było dobrze między nami i gorąco w sypialni, bo co nam szkodzi przywrócić na nowo motyle w brzuchu? 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s