Niespełnione ambicje rodziców to koszmar

Wygórowane oczekiwania rodziców i niespełnione ambicje sprzed lat to częste zjawisko, zwłaszcza w tańcu sportowym i w ogóle w sporcie wyczynowym. Pamiętam tych rodziców, którzy przeżywali każdą porażkę swojego dziecka tak, jakby świat im się zawalił. Nie wiem czyje łzy były wtedy bardziej gorzkie – mamy która czuła ogromny zawód, bo jej siedmiolatek nie zajął pierwszego miejsca, czy dziecka, które poczuło czym jest rozczarowanie rodzica, jego złość i wypominanie błędów.

Wiem, że gdy zaczynasz traktować sport poważnie, zaczyna to pochłaniać niemal całe twoje życie. To setki godzin spędzonych na dojazdach na treningi, tysiące złotych wydanych na lekcje z najlepszymi trenerami. Do tego niezawodna organizacja i brak czasu na inne zajęcia. Każdy sport ma swoje wyrzeczenia, ale czy na pewno dziecko w wieku 6 czy 8 lat zdaje sobie sprawę z poświęceń i chce iść tą drogą? Wiadomo, że dobry trener to także psycholog, pomocna dłoń, ale myślę, że taki psycholog przydałby się niektórym rodzicom bardziej niż ich dzieciom. Może powiesz, że w życiu nie ma lekko i trzeba brnąć do przodu, walczyć o swoje, nie poddawać się. Owszem, ale można motywować lub zniechęcać. Moim zdaniem w wielu przypadkach te kilkuletnie dzieci stają się po prostu ofiarami niespełnionych ambicji swoich rodziców.

Cieszę się, że moje pierwsze lata tanecznych treningów pokazały jak świetną pasją może być taniec i jednocześnie nie pozbawiły mnie dzieciństwa. Może nie zdobyłam Mistrzostwa Polski w wieku 8 lat, ale za to mogłam sama zdecydować w którym kierunku chcę iść. To mój pierwszy trener i rodzice poprowadzili mnie mądrze i za to im dziękuję.

Bywało jednak różnie. Nieraz słyszałam na turniejach tańca jak niektórzy rodzice mówili do swoich siedmiolatków: „Tyle ci daję, tyle płacę, wożę tu i tam, a ty nie doceniasz. Ja marzyłem o takim życiu”. To prawda, że kiedyś nie było nic, lub niewiele, a teraz można mieć wszystko jeśli są fundusze. Jednak czy każde dziecko musi chcieć tego samego co jego rodzic? Poza tym czy nie ma prawa zmienić swoich zainteresowań mając 6, 10, czy 15 lat? Idąc na studia często nie wiemy jaki kierunek wybrać, a co dopiero mówić o uczniach podstawówki, którym rodzice chcą zaplanować każdy dzień, miesiąc, rok.

A co z dziećmi, które biegają z baletu na muzykę, z muzyki na angielski, z angielskiego na szachy, a potem zasypiają na chwilę, by następnego dnia znów wziąć udział w tym maratonie. Kojarzę rodziców, którzy odbierają swoje 3-letnie pociechy z zajęć baletowych i od razu chcą przeprowadzać egzamin po każdych zajęciach. Ludzie?! To są trzylatki, które niedawno przestały robić w pieluchę. Nie powinno tu być miejsca na testy i wygórowane oczekiwania. Jeśli pokażesz dziecku różne kierunki zachowując zdrowy rozsądek, to na pewno będzie to  dobra inwestycja w rozwój, edukację i w wychowanie po prostu świetnego człowieka. Jeśli jednak przekroczysz czerwoną linię to możesz osiągnąć odwrotny skutek.

Zachęcanie do odkrywania pasji, motywowanie i rozwijanie zainteresowań jest świetne i jestem za, ale można to zrobić mądrze, tak by:

  • Taniec, lekkoatletyka czy karate były pasją, a nie przykrym obowiązkiem
  • Cieszyć ze zwycięstwa, ale i przyjmować porażkę z pokorą
  • Uczyć się dobrej organizacji, ale i pozwolić sobie na błogie lenistwo
  • Nadać kierunek, pomóc, zachęcić, a nie zmuszać
  • Pokazać, że są chwile pracy, ale i odpoczynku
  • Dać szansę na wspomnienia, które choć czasem będą gorzkie to czegoś nauczą, a nie będą wyłącznie chwilami, które chce się zapomnieć

Jak było w twoim przypadku? Czy sceny ze zbyt ambitnymi rodzicami w roli głównej są ci bliskie? A może sam stajesz się takim tatą, mamą i warto jest zatrzymać się na chwilę by przemyśleć kilka spraw…

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Niespełnione ambicje rodziców to koszmar

  1. Też miałam taki problem, że rodzice chcieli mi ułożyć życie i do tej pory próbują. Zwłaszcza matka. Tak mnie cisnęła, że gdyby nie fundusze, wyniosłabym sie z domu w wieku lat 15. Za niedługo kończę 20, pracuję nad sobą i w miarę możliwości sie uniezależniam, by właśnie nie mieć scen typu „dałam ci X, a ty tak mi się odpłacasz!” – tym, że śmiem podjąć autonomiczną decyzję.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s