Nikt ci nie pomoże. Pierwsza pomoc to obce pojęcie.

Nie bądź frajerem. Gdy będziesz potrzebować pomocy, to raczej nikt ci jej nie udzieli. Ludzie mają swoje sprawy, wciąż się śpieszą, a pierwsza pomoc to pojęcie nieznane dla większości z nas. 

Pisałam już o tym, jak bardzo zawodzą numery alarmowe i kontakt z policją. Niestety jeszcze bardziej zawodzą ludzie, którzy są świetnymi podglądaczami szukającymi sensacji, ale nie oferującymi pierwszej pomocy w sytuacji, gdy tego potrzebujesz.

OSTRE HAMOWANIE – 2 DNI TEMU

Jadę autem do pracy. Zatrzymuję się na czerwonym świetle. Motocyklista jadący przede mną ostro hamuje, jako konsekwencja gwałtownego hamowania auta przed nim. Co się dzieje? Motocyklista spada z motocyklu. Na szczęście wstaje po chwili o własnych siłach i szykuje się do dalszej jazdy, ale wyglądało to dość groźnie.
Szybko wymijam go, staję na jego wysokości i pytam, czy potrzebuje pomocy. Przechodnie i kierowcy w innych autach – jakby w letargu, nie widzący zaistniałej sytuacji.

FILMY W SIECI – MIESIĄC TEMU

Niedawno w sieci królował film pokazujący niedozwolone manewry na drodze i jego konsekwencje w postaci poważnego wypadku. Ludzie oburzali się i krytykowali  szybką jazdę. Wyzywali kierowców i motocyklistów.
Ja bym wyzwała tych, którzy podbiegli do poszkodowanego i nie zrobili kompletnie nic. Człowiek nieprzytomny leży, a oni rozkładają ręce i nie udzielają pierwszej pomocy. Z tego co kojarzę, to chyba nawet wezwanie karetki zajęło im dłuższą chwilę.

POTRĄCENIE ROWERZYSTY – ROK TEMU

Jadę z mężem na randkę, a tu przed naszymi oczami rowerzystka, która wpada wprost pod koła sąsiedniego auta. Widzę niemal w zwolnionym tempie jak rower odbija się od auta, a jego właścicielka leci przez maskę samochodu i z hukiem ląduje na jezdni. Szybko wysiadamy, ja wzywam pogotowie, a mąż biegnie do poszkodowanej. Ja dodatkowo zajmuję się sprawczynią wypadku, bo kobieta jest w szoku i wpada w histerię na samą myśl, że mogła kogoś zabić. Gapiów było mnóstwo, a oferujących pomoc tylko nasza dwójka. Na szczęście sytuacja wyglądała na bardziej groźną niż była w rzeczywistości, ale jeszcze jako świadkowie wypadku musieliśmy złożyć zeznania. Nie rozumiem, jak to w ogóle możliwe, że nikt z przechodniów nie zareagował. Nie wyobrażam sobie, bym w takiej sytuacji pojechała dalej, mając na uwadze jedynie romantyczny wieczór. Ta sytuacja przeraziła mnie, bo dojrzałam ludzką bezradność, znieczulicę i przede wszystkim brak odruchów niesienia pomocy, które wydawało mi się, że dają o sobie znać w awaryjnych sytuacjach.

ATAK CUKRZYCOWY – 5 LAT TEMU

Jestem w centrum miasta, środek dnia, tłum ludzi i nagle widzę starszego mężczyznę, który zaczyna się trząść i próbuje wołać o pomoc, ale nie jest w stanie. Biegnę więc do niego, rzucam torby z zakupami na ziemię i próbuję podtrzymać mężczyznę. Ledwo daję radę, bo osuwa mi się na rękach. Proszę o pomoc przechodniów. Ignorują mnie, machają ręką krzycząc, że się śpieszą. W końcu biegnie do mnie pani z pobliskiego sklepu z krzesłem. Proszę ją o wezwanie pogotowia, a sama szybko kupuję pierwszy lepszy baton z kiosku obok. Pierwsze, co przychodzi mi do głowy to atak cukrzycowy i hipoglikemia. Wkładam mężczyźnie kawałek wafelka do ust i … sytuacja opanowana. Drgawki zaczęły ustępować, pogotowie po chwili nadjechało i wszystko skończyło się szczęśliwie. Przeżywałam długo tę sytuację i to nie dlatego, że ujrzałam ludzkie nieszczęście, ale ludzką znieczulicę.

W takich chwilach błagam tylko o to, abym ja, ani nikt z moich bliskich nie znalazł się w sytuacji zagrażającej życiu, bo jestem niemal przekonana, że nikt nam wtedy nie pomoże.
Czy to znieczulica, egoizm, a może brak wiedzy ? Chyba wszystko razem. Może zatem zamiast kolejnej lekcji religii warto wprowadzić w szkołach cotygodniowe lekcje z zakresu pierwszej pomocy. Dorosłym też by się przydały takie lekcje, bo jak widać jest w tej kwestii wiele do nadrobienia.

Pamiętaj:
Nieudzielenie pierwszej pomocy grozi nawet pozbawieniem wolności. Polskie prawo nakłada na świadka zdarzenia obowiązek udzielenia pierwszej pomocy poszkodowanemu i zawiadomienia odpowiednich służb ratowniczych. Jedynie, gdy narażasz własne życie, możesz zrezygnować z niesienia pomocy, ale i tak musisz wezwać pogotowie.

A teraz lepiej przypomnij sobie zasady udzielania pierwszej pomocy oraz numery alarmowe. Być może twoja wiedza uratuje kiedyś ludzkie życie.

Zajmie to tylko 60 sekund – Kliknij TUTAJ

Warto wiedzieć więcej, więc zajrzyj też  TUTAJ

POGOTOWIE999
POLICJA  – 997
STRAŻ POŻARNA998
NUMER ALARMOWY112

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s