Nikt ci nie pomoże. Pierwsza pomoc to obce pojęcie.

Nie bądź frajerem. Gdy będziesz potrzebować pomocy, to raczej nikt ci jej nie udzieli. Ludzie mają swoje sprawy, wciąż się śpieszą, a pierwsza pomoc to pojęcie nieznane dla większości z nas. 

Pisałam już o tym, jak bardzo zawodzą numery alarmowe i kontakt z policją. Niestety jeszcze bardziej zawodzą ludzie, którzy są świetnymi podglądaczami szukającymi sensacji, ale nie oferującymi pierwszej pomocy w sytuacji, gdy tego potrzebujesz.

OSTRE HAMOWANIE

Jadę autem do pracy. Zatrzymuję się na czerwonym świetle. Motocyklista jadący przede mną ostro hamuje, jako konsekwencja gwałtownego hamowania auta przed nim. Co się dzieje? Motocyklista spada z motocyklu. Na szczęście wstaje po chwili o własnych siłach i szykuje się do dalszej jazdy, ale wyglądało to dość groźnie.
Szybko wymijam go, staję na jego wysokości i pytam, czy potrzebuje pomocy. Przechodnie i kierowcy w innych autach – jakby w letargu, nie widzący zaistniałej sytuacji.

FILMY W SIECI

Jakiś czas temu królował w Inernecie film pokazujący niedozwolone manewry na drodze i jego konsekwencje w postaci poważnego wypadku. Ludzie oburzali się i krytykowali  szybką jazdę. Wyzywali kierowców i motocyklistów.
Ja bym wyzwała tych, którzy podbiegli do poszkodowanego i nie zrobili kompletnie nic. Człowiek nieprzytomny leży, a oni rozkładają ręce i nie udzielają pierwszej pomocy. Z tego co kojarzę, to chyba nawet wezwanie karetki zajęło im dłuższą chwilę.

POTRĄCENIE ROWERZYSTY

Jadę z mężem na randkę, a tu przed naszymi oczami rowerzystka, która wpada wprost pod koła sąsiedniego auta. Widzę niemal w zwolnionym tempie jak rower odbija się od auta, a jego właścicielka leci przez maskę samochodu i z hukiem ląduje na jezdni. Szybko wysiadamy, ja wzywam pogotowie, a mąż biegnie do poszkodowanej. Ja dodatkowo zajmuję się sprawczynią wypadku, bo kobieta jest w szoku i wpada w histerię na samą myśl, że mogła kogoś zabić. Gapiów było mnóstwo, a oferujących pomoc tylko nasza dwójka. Na szczęście sytuacja wyglądała na bardziej groźną niż była w rzeczywistości, ale jeszcze jako świadkowie wypadku musieliśmy złożyć zeznania. Nie rozumiem, jak to w ogóle możliwe, że nikt z przechodniów nie zareagował. Nie wyobrażam sobie, bym w takiej sytuacji pojechała dalej, mając na uwadze jedynie romantyczny wieczór. Ta sytuacja przeraziła mnie, bo dojrzałam ludzką bezradność, znieczulicę i przede wszystkim brak odruchów niesienia pomocy, które wydawało mi się, że dają o sobie znać w awaryjnych sytuacjach.

ATAK CUKRZYCOWY 

Centrum miasta, środek dnia, tłum ludzi i nagle widzę starszego pana, który zaczyna się trząść i próbuje wołać o pomoc. Biegnę do niego, rzucam torby z zakupami na ziemię i próbuję podtrzymać mężczyznę. Ledwo daję radę, bo osuwa mi się na rękach. Proszę o pomoc przechodniów. Ignorują mnie, krzycząc, że się śpieszą. W końcu biegnie do mnie pani z pobliskiego sklepu z krzesłem. Proszę ją o wezwanie pogotowia, a sama szybko kupuję pierwszy lepszy baton z kiosku obok. Pierwsze, co przychodzi mi do głowy to atak cukrzycowy i hipoglikemia. Wkładam mężczyźnie kawałek wafelka do ust i … sytuacja opanowana. Drgawki zaczęły ustępować, pogotowie po chwili nadjechało i wszystko skończyło się szczęśliwie. Przeżywałam długo tę sytuację i to nie dlatego, że ujrzałam ludzkie nieszczęście, ale ludzką znieczulicę.

W takich chwilach błagam tylko o to, abym ja, ani nikt z moich bliskich nie znalazł się w sytuacji zagrażającej życiu, bo jestem niemal przekonana, że nikt nam wtedy nie pomoże.
Czy to znieczulica, egoizm, a może brak wiedzy ? Chyba wszystko razem. Może zatem zamiast kolejnej lekcji religii warto wprowadzić w szkołach cotygodniowe lekcje z zakresu pierwszej pomocy. Dorosłym też by się przydały takie lekcje, bo jak widać jest w tej kwestii wiele do nadrobienia.

Pamiętaj:
Nieudzielenie pierwszej pomocy grozi nawet pozbawieniem wolności. Polskie prawo nakłada na świadka zdarzenia obowiązek udzielenia pierwszej pomocy poszkodowanemu i zawiadomienia odpowiednich służb ratowniczych. Jedynie, gdy narażasz własne życie, możesz zrezygnować z niesienia pomocy, ale i tak musisz wezwać pogotowie.

A teraz lepiej przypomnij sobie zasady udzielania pierwszej pomocy oraz numery alarmowe. Być może twoja wiedza uratuje kiedyś ludzkie życie.

Zajmie to tylko 60 sekund – Kliknij TUTAJ

Warto wiedzieć więcej, więc zajrzyj też  TUTAJ

POGOTOWIE999
POLICJA  – 997
STRAŻ POŻARNA998
NUMER ALARMOWY112

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s