Czego nie pisać w CV ?

jak-napisac-cvZamiast wymagać znajomości budowy pantofelka, powinni w szkołach uczyć pisania CV i kultury osobistej. Zdjęcia typu „selfie” to coraz częstszy widok w życiorysach, a o szacunku do  pracodawcy i jego czasu można tylko pomarzyć. 

Prowadząc szkołę tańca, nieraz prowadziłam rekrutację na stanowisko recepcjonisty. W większości miałam szczęście współpracować z osobami solidnymi, którym z czystym sumieniem mogłam zostawić dowodzenie recepcją. Niemniej droga, którą musiałam przejść by znaleźć odpowiednich kandydatów nie zawsze była usłana różami.

 W pamięci utkwiła mi jedna z rekrutacji. Po zamieszczeniu ogłoszenia dotyczącego pracy na stanowisku recepcjonisty otrzymałam około 100 CV. Myślałam, że nic już mnie nie zdziwi, ale jednak…

  • Aż 50% CV powędrowało do kosza, ponieważ kandydaci nie spełniali podstawowych wymagań, które wyraźnie były podane w ogłoszeniu.
  • Tylko 5% zdjęć w CV było zdjęciami typu: legitymacyjne. Reszta to zdjęcia:

– z ręki, tzw. „selfie”
– w objęciu z chłopakiem, gdzie chłopak został niedokładnie wycięty
– w kuchni lub na balkonie w pozie „a la króliczek Playboya”

  • Ponad 80% e-maili zawierało tylko załącznik z CV. Nie było żadnego przywitania ani podpisu.

Po zapoznaniu się z około setką życiorysów, zaprosiłam 4-ech kandydatów na rozmowy kwalifikacyjne.
Kandydat nr 1 nie pojawił się na spotkaniu. Nie poinformował o odwołaniu spotkania i nie odbierał telefonu. Na wszelki wypadek zadzwoniłam do pozostałych osób, by potwierdzić umówione spotkania. Jaki był rezultat?

– Kandydat nr 2 powiedział: „Ja  jednak nie przyjdę”
– Kandydat nr 3 poinformował : „Właśnie miałem dzwonić,  mam pilny wyjazd”
– Kandydat, a raczej kandydatka nr 4 pojawiła się na rozmowie i wydawała się być idealną osobą na stanowisko recepcjonistki: elokwentna, z doświadczeniem na podobnym stanowisku i  ogromną chęcią do pracy.
Rozmowa zakończyła się wzorowo. Czar prysnął pierwszego dnia pracy, bo niedoszła recepcjonistka nie pojawiła się w studiu. Nie można było nawiązać z nią żadnego kontaktu. Po trzech dniach wysłała wiadomość w formie sms, że nie mogła wcześniej dać znać, ale znalazła inną pracę.

Na zakończenie dodam jeszcze jeden tekst, który usłyszałam kiedyś od jednej z kandydatek:

Pytanie brzmiało: „Co skłoniło Panią do wysłania aplikacji na stanowisko recepcjonistki akurat w szkole tańca”?
Odpowiedź brzmiała : „Bo wydaje mi się, że tu za dużo pracy to chyba nie będzie nie?

Bezrobocie to niełatwy temat, ale patrząc na niektóre życiorysy i zachowania kandydatów mam wrażenie, że nie mogą znaleźć pracy na własne życzenie. Do dziś nie pojmuję skąd biorą się takie przypadki? Czy to kwestia braku edukacji, wychowania, lenistwa, a może młodego wieku? Od większości kandydatów byłam starsza zaledwie o kilka lat, a miałam wrażenie, że urodziliśmy się w zupełnie różnych epokach. To było kilka lat temu. Aż boję się pomyśleć, co jest dziś, lub będzie za kilka lat.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s