Oszustwo w sieci. Kbiz.pl i Krzysztof Habiak oszukuje.

krzysztof-habiak-kbiz

Czy wiesz co zrobić, gdy dostaniesz wezwanie do zapłaty za usługę, której nie zamawiałeś?  O Krzysztofie Habiaku i jego portalu kbiz.pl było głośno. Chciał wyłudzić pieniądze ode mnie i tysięcy innych przedsiębiorców. W tym wpisie przedstawię ci krok po kroku, jak należy postąpić w takiej sytuacji. Niestety była to kolejna sprawa, która zafundowała mi sporo stresu. Poprzednio były pozwy sądowe dotyczące klauzul niedozwolonych, ale widocznie los chciał bym mogła uświadomić teraz innych, przynajmniej tak to sobie tłumaczę.

 Jak wyglądało to w moim przypadku?

1. Otrzymałam fakturę na kwotę 123 zł brutto za dodanie wpisu mojej firmy do katalogu firm kbiz.pl

Nigdy nie dodawałam wpisu do tego katalogu ani nie decydowałam się na jakąkolwiek współpracę z tą firmą. Wpis został prawdopodobnie dodany przez samego Krzysztofa H. i w dodatku z błędnym adresem. Wielu przedsiębiorców decydowało się jednak na dodanie wpisu gdy był on darmowy bezterminowo. Zmiany regulaminu mówiące o wprowadzeniu opłat następowały bez ich wiedzy oraz akceptacji.

2. Dostałam na firmowy adres e-mail informację o wszczęciu postępowania windykacyjnego w razie nieopłacenia faktury.

3. Kolejna informacja dotyczyła rozpoczęcia czynności windykacyjnych przez firmę CSG i możliwym przekazaniu sprawy detektywowi, który będzie miał za zadanie ustalenie mojego majątku i wskazanie go komornikowi.

Wszystkie informacje zostały wysyłane są na firmową skrzynkę mailową i nieraz trafiały do katalogu ze spamem, co mogło spowodować, że bez trudu wiadomości zostaną usunięte. Ponadto firma windykacyjna CSG nie istnieje. CSG to wrocławska firma cateringowa, która teraz ma także mnóstwo problemów z powodu bezprawnego wykorzystania ich nazwy.  Mam nadzieję, że firma ta skieruje sprawę przeciw Krzysztofowi do sądu, a razem z nimi Krajowy Rejestr Długów i inne podmioty, których logo posługiwał się bezprawnie Krzysztof H.

Po głębszym zapoznaniu się ze sprawą, informacjami na forach internetowych, stronie Urzędu Skarbowego we Wrocławiu i wypowiedziami prawników, postanowiłam nie opłacać faktury. Nie widziałam ku temu żadnych podstaw, skoro nie zamawiałam i nie korzystałam z usługi, której dotyczył dokument. Pewnie wielu przedsiębiorców zapłaciło jednak te 123 zł dla świętego spokoju,  a na to właśnie liczył Krzysztof H. Niech nawet kilka procent wszystkich faktur zostanie opłaconych, a robi się  z tego pokaźna suma.

Jak postąpiłam?

1.  Nie opłaciłam otrzymanej faktury.

2. Wysłałam pismo o odmowie przyjęcia faktury do Urzędu Skarbowego – Wrocław Stare Miasto.

Z Urzędu Skarbowego otrzymałam  potwierdzenie odbioru listu. Takie samo pismo wysłałam także do kbiz.pl, jednak tu otrzymałam zwrot z informacją, że adresat wyprowadził się. Jakby tego było mało, to  musiałam iść na pocztę aby odebrać to powiadomienie i zapłacić jeszcze za znaczek pocztowy, (witajcie absurdy).

3. Wysłałam pismo do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Wydział VI.

W piśmie tym zawiadomiłam o możliwości popełnienia przestępstwa. Możliwe było także zgłaszanie sprawy na policji, ale stamtąd i tak wędruje to do Wrocławia więc lepiej było wysłać pismo bezpośrednio do prokuratury.

O możliwości tej pisał sam Dolnośląski Urząd  Skarbowy we Wrocławiu na swojej stronie internetowej.

4. Zostałam wezwana na Policję by złożyć zeznania w tej sprawie.

Tu przedstawiłam wszystkie dokumenty oraz wiadomości e-mail i krok po kroku opisałam całe zdarzenie.

To niestety nie wszystko. Krzysztof H. tworzył także strony internetowe, na których umieszczał swoich dłużników wraz z ich danymi i zdjęciem. Na tej niechlubnej liście pojawił się także Krzysztof Ibisz czy Piotr Rubik. Ofiar tych bezprawnych działań były tysiące w całej Polsce. Telewizja TTV  i TVN24 zainteresowały się sprawą i wyemitowały reportaż na ten temat. Nagłośnienie tej sprawy i zgłaszanie się tysięcy poszkodowanych przyczyniło się do  ukrócenia praktyk stosowanych przez Krzysztofa H., który został zatrzymany i osadzony w areszcie. Usłyszał zarzuty m.in wyłudzenia pieniędzy. Jeszcze w czerwcu 2015 roku był w areszcie, a kilka miesięcy później wniesiono akt oskarżenia. Niestety nie wiem jak sprawa wygląda obecnie i czy Krzysztof H. jest na wolności. Mam nadzieję i domyślam się, że nie, bo od czasu tych afer jest dość spokojnie w tym temacie. Oby tak zostało.

Niestety oszustów i naciągaczy jest wielu na tym świecie. Zwłaszcza przedsiębiorcy są w niefortunnej sytuacji, bo w konfrontacji dwóch przedsiębiorców prawo nie broni nas tak bardzo, jak na linii: konsument-przedsiębiorca. Można nie mieć nic złego na sumieniu, a mimo to trzeba poświęcać czas, pieniądze, stresować się i udowadniać, że nic się nie zrobiło. To przykre i myślę, że takie sytuacje trochę odbierają zapał i chęć tworzenia własnych biznesów młodym ludziom. Niemniej nie możemy patrzeć spokojnie na takie i działania i dobrze być przygotowanym na ewentualne przykre niespodzianki.

Jeśli kiedykolwiek będziesz w podobnej sytuacji, czego oczywiście ci nie życzę, to nie daj się zastraszyć. Nie pozwól na bezkarne działanie oszustów i naciągaczy. Mam nadzieję, że ten wpis pomógł ci choć trochę i jeśli otrzymasz kiedykolwiek fakturę za usługę, której nie zamawiałeś, to będziesz wiedzieć co robić.

Krzysztof H. tworzył także inne serwisy, które działały na podobnej zasadzie jak kbiz.pl: 
– DE LEGE ARTIS
– CH INTERNET BUSINESS SOLUTIONS LTD
– ALERTY24.NET

Źródła, z których dowiecie się więcej o działaniach Krzysztofa H.

Reklamy

5 uwag do wpisu “Oszustwo w sieci. Kbiz.pl i Krzysztof Habiak oszukuje.

    • O proszę…czyli wciąż coś się dzieje, bo o terminie już nie wspomnę 😉 Ciekawe czy ja też dostanę… Dziękuję za wieści i czekam na kolejne, oczywiście w zakresie jaki będziesz mogła ujawnić

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s