Książka na weekend z dużą dawką humoru.

„Jesteś żałosną starą krową, która chce wyjść za mąż, zanim zwiotczeje jej pochwa”. Na szczęście to nie o mnie, bo ja już mam męża;) To cytat z mojej propozycji książkowej na weekend, za sprawą której posikałam się prawie ze śmiechu.

Wprawdzie listę książek na rok 2016  mam gotową, ale czasem mam ochotę na spontaniczny zakup książkowy. Jakiś czas temu poszłam na stoisko „Taniej książki” i oddałam się poszukiwaniom. Nie miałam ochoty na czytanie poważnych powieści, ale infantylne opowiastki dla nastolatek też mnie nie kusiły. Ponadto postanowiłam wydać nie więcej niż 15 zł, skoro ma to być tania książka. Chwyciłam książkę: „Droga po dziecko” Sinead Moriaty, która nie przekonywała mnie swoim tytułem, bo na dramaty rodzinne nie miałam nastroju. Jednak nie miałam więcej czasu na poszukiwania, więc powiedziałam sobie: „Najwyżej stracę 9,90 zł” 😉

droga-po-dziecko-b-iext6169059

Przez wszystkie 284 strony przeszłam gładko, pomimo, że czcionka była drobna, a takiej nie znoszę. Powiem wam, że dawno tak się nie uśmiałam. Wprawdzie temat poważny, bo książka jest o perypetiach pary, która stara się o adopcję, ale jest tam także kilka innych wątków, a wszystko opisane z ogromnym humorem. Niektóre teksty cytowałam później swojemu mężowi, który wybuchał wówczas śmiechem.

Podam Wam moje ulubione fragmenty, które mam nadzieję zachęcą Was do przeczytania tej książki. Naprawdę warto. Można się wyluzować, a jednocześnie spojrzeć poważnym okiem na niektóre sprawy. Myślę, że to świetna propozycja na książkę w podróży oraz na weekend.

Moje TOP 5 tekstów z książki „Droga po dziecko” Sinead Moriaty:

  1. „Jesteś żałosną starą krową, która chce wyjść za mąż, zanim zwiotczeje jej pochwa”.
  2. „-…Powiedziała mi, że jestem zbyt zestresowana i że powinnam być dla ciebie milsza, żebyś nie uciekł z młodą blondynką.
    – Miała jakąś konkretną na myśli?   – Nie.
    – Szkoda. Sam będę musiał sobie jakąś wypatrzyć”.
  3. „I żadnych śmierdzących kup, (…) żadnego śmierdzenia w naszej toalecie”.
  4. „Od kiedy to niby Rosjanie są etyczni? Wszyscy mają fioła od mieszkania cały rok w śniegu”.
  5. -„Niech ci będzie.  – Nie niechcibędziaj mi. To ja zawsze niechcibędziłam”.

Mam nadzieję, że ktoś z Was choć trochę się uśmiechnął, a jeśli nie, to oznacza, że jestem jedyna w swoim rodzaju i mam specyficzne poczucie humoru;)

Zachęcam do lektury – to świetna książka na najbliższy weekend.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Książka na weekend z dużą dawką humoru.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s