Czy bycie miłym to zbyt duże wyzwanie?

Niemal każde dziecko już w przedszkolu poznaje trzy magiczne słowa: PROSZĘ, PRZEPRASZAM, DZIĘKUJĘ. Dodajmy do tego : DZIEŃ DOBRY i DO WIDZENIA, a żyje się naprawdę przyjemniej. Niestety ze zgrozą obserwuję, jak ludzie dorośli odnoszą się do siebie na co dzień. Daleko nie muszę szukać. Wystarczy, że idąc do sklepu minę mieszkańców mojego osiedla. Jeśli pierwsza nie powiem „dzień dobry”, to przejdziemy obok siebie bez słowa. Na 10 napotkanych osób może połowa odpowiada. Nie mogę pojąć skąd się to bierze i jest to naprawdę przykre. Pamiętam czasy, gdy mieszkając w bloku z wielkiej płyty znałam niemal wszystkich sąsiadów. Pogawędki na klatce schodowej były na porządku dziennym, a pożyczenie od sąsiadki szklanki cukru nie było kłopotliwe dla żadnej ze stron. Teraz mam wrażenie, że chcemy się maksymalnie izolować od innych, traktujemy mieszkanie i najbliższe otoczenie jak twierdzę, a sąsiadów jak intruzów. Nie oczekuję wylewności i bratania się na siłę, ale zwyczajnej uprzejmości na poziomie przedszkola. Przecież może zdarzyć się sytuacja, że kiedyś będziemy potrzebowali pomocy sąsiada, pomimo, że teraz jesteśmy tacy samodzielni. Może się okazać, że ten, którego lekceważymy i omijamy wzrokiem będzie kiedyś naszą jedyną deską ratunku.

  • Powiedz dzień dobry i odpowiedz na powitanie,
  • Podziękuj za przytrzymane drzwi,
  • Przeproś jeśli wysiadasz z zatłoczonego autobusu i obijasz się o innych.

Spróbuj. Nic nie tracisz, a możesz tylko zyskać.

Reklamy

6 uwag do wpisu “Czy bycie miłym to zbyt duże wyzwanie?

  1. Na szczęście ja używam tych magicznych słów na co dzień, ale czasem boli mnie, że ktoś np w autobusie walnie Cię plecakiem, stanie Ci na stopę, ale nic nie powie. No i oczywiście starsze Panie, które wymagają kultury, a nawet nie są w stanie podziękować za ustąpienie miejsca.

    Lubię to

  2. ja stosuję wszystkie te zwroty grzecznościowe i iczę ich swoich dzieci. Dla mnie to podstawa współżycia miedzyludzkiego. Ale wiem o czym piszesz, pracuję z ludźmi i taki brak kultury jaki ludzie sobą prezentują to aż przykro się robi. Pracuję w punkcie obsługi klienta w markecie więc jeżeli ktoś do mnie podchodzi to normalne powinno być że mówi dzień dobry do mnie a ludzie podchodzą i mówią : chce to zostawić do depozytu – a ja odpowiadam tak: dzień dobry oczywiście daję numerek mówię proszę a tu nawet dziękuję nie potrafią odpowiedzieć.

    Lubię to

    • Przy tej ilości osób, która przewija się w twojej pracy to naprawdę byłoby miło gdyby choć połowa wykazała się zwykłym, a jak okazuje się trudnym do wykonania przywitaniem – przykre to w sumie.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s